Branża FMCG

Branża FMCG, czyli związana z produktami codziennego użytku, szybkozbywalnymi, coraz częściej interesuje się influencer marketingiem. Co więcej, to zainteresowanie wzrastało wraz z rozwojem lockdownu i pandemii koronawirusa. To właśnie wtedy, jak dowiadujemy się z raportu firmy doradczej Duff & Phelps, wydatki na ten rodzaj promocji wynosiły 19%. Dodatkowo, aż 1/5 badanych przyznała, że wtedy właśnie postanowiła je zwiększyć. 

Przewidywania na rok 2021

Jak wynika z raportu, już prawie połowa branży FMCG (46%) postanowiła przeznaczyć na influencer marketing od 31 – 50% całkowitego budżetu. To o jedną piątą więcej w porównaniu z wydatkami na ten cel w latach 2018-2020. A 8% przyznało, że przeznaczy na ten cel ponad 70%. Co więcej, The Face Value Raport wykazał również inne ciekawe fakty. Wśród nich, m.in. średnia kwota wydawana na ten cel. I tu, jak czytamy w raporcie, firmy FMCG wydają średnio na influencer marketing 22151 dolarów rocznie. Wyjątkiem jest tu jednak Wielka Brytania, gdzie rocznie na ten cel przeznaczane jest 18 602 dolary, natomiast wzrost sprzedaży jest i będzie dużo większy niż w innych krajach i wynosi 73%, gdzie średnia dla krajów pozostałych to 46%. 

Współpraca z influencerami

Ciekawym również wnioskiem wyciągniętym z influence marketingu jest sposób w jaki firmy FMC pracują z influencerami, a także zaufanie marek z tej branży do osób wpływowych w sieci. Większość firm bowiem decyduje się na współpracę z dużą liczbą osób, zwykle jest to od 51-100 influencerów na raz. Wyjątkiem pozostaje tu Wielka Brytania, gdzie maksymalna liczba to około 66 influencerów. 

Biorąc pod uwagę kwestie związane z zaufaniem, nie jest już tak dobrze. Co więcej, odczucia te są w pełni uzasadnione. Aż 85% firm z branży FMCG wspomina przynamniej jedną sytuację, gdzie współpraca z influencerem przyniosła negatywny wpływ na markę. A aż 25% mówi o stratach wysokości od 100 000 do 250 000 dolarów, jako skutku podjęcia takiej współpracy.  

źródło: shutterstock.com

Co do samego zaangażowania i popularności twórcy internetowego, ponad dwie trzecie firm wykazało, że nie do końca wierzy w dużą liczbę obserwujących i ma co do współpracy w związku z tym ogromne obawy. Jedynie 26% badanych przyznało się do braku takich obaw. I tu ponownie wyjątkiem na skalę światową wydaje się być Wielka Brytania, gdzie aż 51% nigdy nie wątpiło w moc i zasięgi jakie ma dany influencer. Jednak wynika to z faktu kontroli, ponieważ aż 32% firm z branży FMCG prosi o ocenę danego profilu influencera firmy zewnętrzne. 

Jaki możemy wyciągnąć wniosek?

Przede wszystkim, za każdym razem powinniśmy odpowiednio dobierać influencera do swoich działań. Za główny powód niech posłuży nam troska o nasz biznes i wizerunek. Starajmy się, aby był on spójny z naszą marką i nie sprawił nam zawodu podczas współpracy. Co więcej, nie bójmy się kontrolować działań influencera w sieci, jak również sprawdzać grona obserwujących. Może się bowiem okazać, że dana osoba próbuje oszukać nas, poprzez podawanie ogromnej liczby followersów, którzy w rzeczywistości są jedynie botami. 


Promuj biznes na łamach MARKETINGLINK!

Zobacz możliwości reklamy w portalu


Niech Cię widzą w sieci! - Grzegorz Miłkowski