Dlaczego marka Cosabella zastąpiła agencję sztuczną inteligencją?

fot. blog.cosabella.com

fot. blog.cosabella.com

Cosabella, firma zajmująca się dystrybucją ekskluzywnej bielizny, zastąpiła agencję digitalową Albertem – platformą opartą na sztucznej inteligencji. Czy sprawdziło się to rozwiązanie i jak wpłynęło na rentowność?

Firma Cosabella ma swoją siedzibę w Stanach Zjednoczonych i posiada strony umożliwiające zakup produktów w Wielkiej Brytanii, Autralii, Niemczech, Francji, Włoszech oraz Kanadzie. Jakiś czas temu postanowiła zaangażować w swoje działania Adgorithms odpowiedzialne za platformę nowoczesnego marketingu, wykorzystującą sztuczną inteligencję.Skąd taka decyzja?Jak dowiedział się portal Campaign Live – współpraca z agencją stała się dla marki trudna i czasochłonna. Po jej zakończeniu firma zaczęła rozglądać się za alternatywą. Do dyspozycji były trzy możlwości – zatrudnienie innej agencji, zorganizowanie marketerów wewnątrz firmy lub adaptacja platformy opartej na sztucznej inteligencji, które pomoże w obsłudze marketingowej i mediach. W październiku ubiegłego roku decydowano sę na trzecie rozwiązanie i użycie Alberta, pierwszej plaformy marketingowej wykorzystującej AI.

Co umożliwia Albert?

Albert to stworzona w 2010 roku platforma do prowadzenia w pełni niezależnych, cyfrowych kampanii marketingowych dla wiodących marek. Eliminuje ona ręczne i czasochłonne zadania zastępując je szybkim i efektywnym działaniem. Skorzystały z niej m.in takie firmy jak Harley Davidson, EVISU, Made.com czy właśnie Cosabella i zwiększyły w ten sposób swoją sprzedaż, zdolność do podejmowania świadomych decyzji inwestycyjnych oraz umiejetność redukcji kosztów operacyjnych.

Platforma jest w stanie przenosić budżet na dowoloną dziedzinę, którą zarządza i rekomendować zmiany takie jak np. zwiekszęnie budżetu na dane działanie. Ma także możliwość tworzenia mikrosegmentów klientów opartych na mikrowzorcach. Ponadto analizuje słowa kluczowe dodawane przez konkuretnów i sugeruje, gdy marka powinna rozpocząć targetowanie na dany obszar. Jednym znajwiększych atutów jest fakt, że platforma wykrywa tzn. „fatigue”, czyli zmęczenie materiałem. Rozpoznaje je m.in na podatwie spadku interakcji i kliknięć.

fot. albert.ai

fot. albert.ai

Efekty wdrożenia platformy

Na początku przetestowano Alberta pod kątem identyfikacji i konwertowania wartościowych odbiorców. Tylko w pierwszym miesiącu Albert zwiększył wyszukiwania Coasabelli oraz ROAS (Return On Advertising Spending, czyli zwrot wydatków na reklamę) o 50% i obniżył wydatki na reklamę o 12%. Różnica była widoczna szczególnie na Facebooku, gdzie odnotowano aż 565% wzrost w ROAS w ciągu pierwszego miesiąca. Prace Alberta w ostatnim kwartale 2016 roku przyczyniły się do wzrotu przychodów osiąganych z pomocą mediów społecznościowych o 37%, wzrostu liczby użytkowników o 30% oraz wzrostu o 1500 transkacji. Konwersje Facebooka wzrosły aż do 2000%. 

Jak czytamy na Campaign Live, Albert nie jest tańszy niż współpraca z agencją – firma zewnętrzna to 15-20% wydatków na media. Albert pochłania 18% i nie pobiera opłat na wdrożenie. Pracownicy Cosabella są zachwycenia efektami jakie osiągnęła platforma i deklarują, że widząc je nie powierzyliby ponownie tej pracy człowiekowi. Według nich Albert nie śpi, jest szybki, nie rozprasza się i nie kłóci ze swoją dziewczyną. Co więcej, przedstawiciele Cosabelli są na tyle zadowoleni, że testują rozwiązanie także w kontekście zarządzania wirtynami.

Czy sztuczna inteligencja nas zastąpi?

Coraz częściej możemy dostrzec, że nowe technologie pomagają nam w podejmowaniu bardzo przyziemnych dezycji. Podobnie jest w przypadku sztucznej inteligencji. Mogło wydawać się, że będzie ona służyła tylko ogromnym projektom i rozwiązaniom, a tymczasem widoczne jest jej użycie w różnego typu działaniach biznesowych i marketingowych. Odnajdziemy w niej wsparcie dla komunikacji z klientami, eksploatacji danych, dopasowaniu stron www, rekomendacjach czy targetowaniu.

Czytaj więcej: Sztuczna inteligencja w biznesie. Zobacz raport i sprawdź, jakie problemy Twojej firmy może rozwiązać AI

Jak pokazuje przykład Cosabelli, firmy dostrzegają duże korzyści i realne efekty w użytkowniu nowych technologii. Niedawno pisaliśmy o planach wdrożenia sztucznej inteligencji do tworzenia kampanii reklamowch przez Coca-Colę. Dużym echem odbiło się także stworzenie reklamy Clorets Mint Tabs w 2016 roku, gdzie jeden spot został stworzony przez bota, a drugi przez człowieka. Do dziś nie wiadomo, który stworzył pracownik firmy. Nie ma wątpliwości, że liczba takich współprac będzie z czasem większa, dlatego pojawiają się pewne obawy, czy za kilka lat nie będą przeważać tego typu projekty.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.


  • Ja jestem sztuczną inteligencją. Czytam sobie ten artykuł i myślę, że was zastąpię…