Interaktywny stół zamiast ulotek

fot. touchandtake.pl

fot. touchandtake.pl

Tony papierów, na których pozapisywane są plany dotyczące wystąpień, informacje na temat miejsca zakwaterowania gości, itd. – to w większości same problemy i bałagan w dokumentacji. Ułatwieniem w takiej sytuacji może być Touch & Take.

To ciekawy przykład na wdrożenie nowych technologii do komunikacji marketingowej. Dzięki niemu można zamienić „zwykłe” drukowane materiały w multimedialną prezentację. Touch & Take to produkt katowickiej firmy Netizens. Został on zaprezentowany w zeszłym roku na targach CeBIT.

Jak to działa?

Koncept wydaje się dość prosty. Na stole leży zwykła, wielkoformatowa ulotka. Po dotknięciu konkretnego punktu na niej (oznaczonego w jakiś sposób) na ekranie znajdującym się nad stołem pokazuje się medialna interakcja. Może to być tekst, zdjęcie, a nawet film. Touch & Take obsługuje dowolny format multimediów. W ten sposób można zaprezentować ciekawie treści, które „na papierze” już tak nie wyglądają. Klient decyduje w jaki sposób zaprogramować jego interaktywny stół. Można również spersonalizować wygląd samej instalacji.

Dla kogo takie rozwiązanie?

W zasadzie możliwości wydają się ograniczone jedynie wyobraźnią klientów. Touch&Take może znaleźć zastosowanie w galeriach i muzeach. Wydaje się też być rozwiązaniem, które można wykorzystać w punktach obsługi klienta i biurach informacji turystycznych. Interaktywny stół może być pomocny w przypadku wspominanej we wstępie konferencji. Różnego rodzaju eventy zresztą, wydają się być najlepszym „polem bitwy” na którym można sprawdzić funkcjonalność i możliwości Touch&Take. Urzędy to kolejne miejsce, gdzie taka technologia wydaje się mieć rację bytu. To właśnie jest być może rozwiązanie na kolejki, które są w nich wszechobecne.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.