Jak koronawirus zmienia nasze wyszukiwania w Google?

żródło: unsplash.com

Senuto sprawdziło, jak zmienia się organic search pod wpływem pandemii.

Cięcia budżetów reklamowych stały się faktem. Z przeprowadzonej przez  Senuto analizy na próbie 109 374 domen wynika, że wydatki w Google Ads spadły o około 15%. Kategoria elektronika, która na samym początku kwarantanny traciła widoczność w Google – około 6% (stan z początku kwarantanny), już dwa tygodnie później odnotowała 15% wzrostu w porównaniu do czasu sprzed epidemii. Jak sytuacja przedstawia się obecnie, po ponad miesiącu kwarantanny?

Pytanie o skalę załamania rynku, w tym działań search, zadaje sobie w branży marketingu cyfrowego chyba każdy. Senuto przeprowadziło monitoring Senuto Google Ads (248 570 fraz e-commerce) oraz z Google Search Console, do których aplikacja otrzymała dostęp dzięki integracji.

Jak koronawirus zmienił wzorce wyszukiwań – organic search?

Zmiana, którą obecnie możemy zaobserwować w organicznych wynikach wyszukiwania jest inna niż wszystkie te, z którymi mieliśmy do czynienia przed koronawirusem. Nie polega ona bowiem na nagłych zmianach pozycji, wynikających z aktualizacji algorytmu. Tym razem zmiana nie zachodzi po stronie Google, ale po stronie użytkownika i dotyczy zmian wolumenu wyszukiwania poszczególnych słów kluczowych.

Doskonale można to zaobserwować, analizując odsłony (views) stron internetowych w GSC. Poniższy wykres przedstawia sumaryczne zestawienie danych, które widzimy na kontach klientów Senuto, z nałożonym trendem (dane z Google Trends) słowa koronawirus dla Polski. Dane dotyczące odsłon podzielono na domeny e-commerce’owe i pozostałe.

źródło: materiały prasowe

Z danych odczytać można jedynie trendy, a więc wartości bezwzględne, które nie mają sensu analitycznego. Zdecydowanie widać jednak, że e-commerce w ujęciu ogólnym oparł się kryzysowi, a nawet notuje lekkie (w granicach 5-7%) wzrosty w stosunku do poziomu sprzed pojawienia się pierwszych przypadków koronawirusa w Polsce (okolice 17 lutego).

Jakie biznesu odnotowały mocny i negatywny wpływ, a jakie zyskały?

Dane z 24-26 marca pokazały, że na pewno wielkim przegranym jest turystyka (spadek 46%) czy branże powiązane z kategorią eventy (spadek 31%). Paradoksalnie na koronawirusie bardzo ucierpiał segment zdrowie: lokalne kliniki ortopedyczne, stomatologiczne, dermatologiczne itp.

Ucierpiały również wszystkie biznesy lokalne, takie jak kosmetyczka, fryzjer, kluby fitness czy dentysta.

Natomiast biznesem, który po pierwszym szoku zaczęły wychodzić na prostą jest moda, gdzie widać niewielki trend zwyżkowy. Ponieważ Polacy spędzają teraz czas w domach, wzrost odnotowały serwisy (w tym e-commerce) z obszaru hobby (13%) oraz zwierzęta domowe (56%).

Oczywiście beneficjentem jest grupa firm dystrybuujących środki ochrony osobistej i dezynfekcji, gdzie wzrosty sięgają 150-200%. Jest to również dobry czas dla elektroniki (30%), a także dom i ogród (49%).

Jak sytuacja wygląda obecnie?

Dane z 16 kwietnia pokazują, że w pierwszej połowie miesiąca dodatkowym zaburzeniem i przyczyną zmian w wynikach wyszukiwania były święta. Widać to na przykładzie kategorii hobby, która z tendencji mocno rosnącej (wzrost 13%) złapała spadki (8%). Można przypuszczać, że w tym czasie przerzuciliśmy swoje zainteresowanie na sprawy okołoświąteczne. Turystyka jednak niezmiennie kontynuuje swój rajd w dół (spadek 51%). Najprawdopodobniej coraz mniej ludzi ma nadzieję, na to, że wakacje będą jakkolwiek normalne. Dodatkowo nakłada się trend świąteczny. Co ciekawe, tak jak przypuszczano, kategoria moda się odbija. Inną kwestią jest, czy ten wzrost zainteresowania przekłada się na realne zakupy.

Pełna analiza zmian wyszukiwań i budżetów reklamowych dostępna jest na blogu Senuto. Materiał powstał w ramach “Tarczy Antykryzysowej Senuto”.

Źródło: informacja prasowa

 


Promuj biznes na łamach MARKETINGLINK!

Zobacz możliwości reklamy w portalu


Reklama

Niech Cię widzą w sieci! - Grzegorz Miłkowski




Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.