Jak wyszukiwanie głosowe może wpłynąć na świat SEM?

fot. ©Marek - bank zdjęć Fotolia.com

fot. ©Marek - bank zdjęć Fotolia.com

Kiedy chcemy coś sprawdzić albo po prostu nie jesteśmy czegoś pewni, wówczas zasięgamy do kieszeni, wyciągamy telefon i wpisujemy nurtujące nas zapytanie w wyszukiwarkę Google. Tak przynajmniej było dotychczas. Bardzo możliwe, że już w niedalekiej przyszłości wrócimy do przeszłości i zamiast pisać będziemy po prostu pytać.

Pytać nasz telefon, oczywiście. Według ComScore do 2020 roku aż połowa wszystkich zapytań będą stanowić zapytania głosowe lub za pomocą grafiki/zdjęcia. Dlatego przyjrzymy się co wyszukiwanie głosowe może „namieszać” w świecie SEM.

Czym jest Voice Search?

Przytaczając definicję Macieja Wojtowicza, Digital Marketing Consultant w Socjomania Voice Search to technologia rozpoznawania mowy, dzięki której użytkownicy mogą wyszukiwać informacje, zarządzać urządzeniami lub aplikacjami za pomocą głosu. Celem rozpoznawania intencji, kontekstu wypowiedzi, wykorzystana jest także sztuczna inteligencja.

Błąd rozpoznawalności

Voice Search Google swoją premierę miał w 2002 roku, a wyszukiwanie głosowe w języku polskim było możliwe już w 2010 roku. Jeszcze dwa lata temu błąd rozpoznawalności mowy przy wyszukiwaniu w Google kształtował się na poziomie ponad 20%. Obecnie jest to 8%. Jeśli jesteśmy już przy poznawaniu Voice Search od podszewki warto wspomnieć o tym, że sztuczna inteligencja Google uczy się rozpoznawania mowy poprzez czytanie 3000 romansów.

Voice Search to nie nowa tendencja

Dla niektórych użytkowników wyszukiwanie głosowe może być nowością, ale nie powinno ono być zaskoczeniem dla osób, które aktywnie śledzą trendy w branży SEM. Zdaniem Krzysztofa Marca, dyrektora zarządzającego Deva Group oraz certyfikowanego Trenera Google Adwards firmy, które aktywnie śledzą trendy w internetowym marketingu już jakiś czas temu zapewne zaczęły dostosowywać swoje systemu do wówczas raczkujących tendencji.

Nowe standardy marketingu internetowego

Zmienią się zachowania użytkowników Google’a, czy zatem zmienią się również standardy marketingu internetowego? Zdaniem Wojtowicza, Voice Search nie spowoduje rewolucji, wpłynie jednak na to jak powinny być tworzone treści na stronę

Maciej Wojtowicz

Maciej Wojtowicz

internetową. Przede wszystkim dlatego, że forma zapytań pisemnych i ustnych się do siebie różnią. Według danych zebranych przez wirtualnego asystenta Cortana zapytania głosowe są znacznie dłuższe niż pisemne. Ponadto stale wzrasta liczba zapytań zawierających operatory pytające – jak, kto i dlaczego?

Jeśli chodzi o sam mechanizm tego jak wyszukiwarki traktują takie zapytania, to póki co nie ma różnicy czy użytkownik „mówi” czy wpisuje tekst. Różnica polega na tym, jak wyglądają zapytania. Te głosowe są bardziej naturalne, zbliżone do mowy pomiędzy ludźmi. Często posiadają operatory pytające „jak”, „gdzie”, „kiedy”, które z kolei pozwalają określić intencję – na jakim etapie zainteresowania produktem/usługą znajduje się osoba szukająca informacji – komentuje Wojtowicz.

Krzysztof Marzec

Krzysztof Marzec

 

Trzeba przemyśleć jak bardzo inne są zapytania głosowe, odchodzić od odpowiedzi na ogólne słowa kluczowe w kierunku odpowiedzi na konkretne pytania. Przykładowo sklep internetowy powinien poza budową opisów kategorii i produktów rozbudowywać dział poradników i tworzyć treści odpowiadające na konkretne problemy i pytania użytkowników poszukujących informacji o ofercie – dodaje Marzec.

Za pomocą zapytań głosowych możemy być o krok przed konkurencją i wyszukiwanie głosowe przekuć w nasz sukces. Pytanie pojawia się czy każda firma powinna korygować swoje dotychczasowe ustawieni. Bardzo prostą odpowiedź dostarczył Wojtowicz. Jego zdaniem jeśli firma zauważy, ze coraz więcej fraz jest charakterystyczna dla wyszukań głosowych, czyli zapytań przyjmujących formę pełnych zdań, to dla firmy jest to sygnał, że warto pomyśleć o odpowiednim przygotowaniu treści na stronę www.

Mobilne wyszukiwanie głosowe

Osoby, które przebywają w nowym miejscu i często szukają lokalnych miejsc. Korzystają ze smartfona i chętniej wykorzystają wyszukiwanie głosowe. Jest to praktyczniejsze niż wpisywanie długiego zapytania. Przykładowo restauracja włoska, która znajduje się przy rynku w Krakowie, może tak stworzyć teksty na swojej stronie, żeby odpowiadały na typowe zapytania osób, szukających akurat miejsca do jedzenia – „Jaka jest najlepsza włoska restauracja w centrum Krakowa” – skomentował Wojtowicz.

To wymagania…

Jako że wyszukiwanie głosowe, jest najczęściej wykorzystywane na telefonach komórkowych należy pamiętać o dostosowaniu swojej strony do urządzeń mobilnych. Zdaniem Marca użytkownik mobilny jest dużo bardziej wymagający, szybciej porzuci naszą stronę jeśli będzie ładowała się za długo lub odpowiedź na jego zapytanie będzie wymagała dodatkowego szukania na stronie.

…ale i korzyści

Z wyszukiwanie głosowego płynie również kilka korzyści. Jedną z nich jest lepsze poznanie potrzeb naszych klientów. Z racji dłuższych zapytań będziemy mogli zebrać więcej informacji o tym czego tak naprawdę szuka użytkownik. Dlatego Wojtowicz przestrzega, że na wstępnie warto zastanowić się jak użytkownik może szukać informacji o naszej firmie za pomocą głosu – jakby to robił w świecie realnym.

„Zapłać!”

Voice Search może być również ciekawym rozwiązaniem dla sklepów z branży e-commerce. Szczególnie jeśli narzędzie Conversional Shopping Searches wejdzie w życie. Gooogle planuje wprowadzić możliwość zakupienia wyszukanego produktu za pomocą głosu z poziomu wyszukiwarki (bez konieczności przechodzenia do sklepu internetowego) – tłumaczy Wojtowicz. Płatność odbywałaby się za pośrednictwem Google, który przekazywałby zamówienie do odpowiedniego sklepu. Ścieżka zakupu jest wtedy bardzo krótka.

Bez wątpienia o wyszukiwaniu głosowym będzie coraz głośniej, świadczą o tym między innymi dane przytoczone na samym początku artykułu. A użytkownicy Internetu będą chętniej z niego korzystać ponieważ jest ono szybkie i wygodne.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.