Lepsza pozycja nowych domen w wyszukiwarce Google

fot. © viperagp - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © viperagp - bank zdjęć Fotolia.com

SEO przechodzi gruntowne zmiany. Nowa wersja programu Panda i Pingwin, a teraz także zmiany w traktowaniu domen nTLD przez Google, zmieniają dotychczasowe strategie pozycjonowania treści.

Z przeprowadzonych ostatnio obserwacji wynika, że domeny nowego typu zyskują przychylność Google (nowe domeny, czyli np. końcówki .link, .art, .auto, .holiday, .moto, .sport, itp.). Jakiś czas temu, agencja interaktywna Global Runner przeprowadziła eksperyment porównujący pozycję adresów dotcomowych i tych tworzonych w nowym systemie nTLD. Co prawda nie dało się na jego podstawie wysnuć jednoznacznych i pewnych wniosków, jednak porównanie pokazało, że domeny nTLD mają mocniejszą pozycję niż jeszcze jakiś czas temu, a domeny gTLD tracą na znaczeniu. Wzrastający trend w pozycjonowaniu obrazuje wykres sporządzony na podstawie wyników badań przeprowadzonych w wyszukiwarce Google przez Total Websites, które pokazują zmiany w korzystaniu z nowego systemu nazewnictwa domen.

fot. ntldstats.com

fot. ntldstats.com

Co nowego?

Najważniejszą rzeczą w najnowszym sposobie pozycjonowania wydają się być słowa kluczowe (keywordy). Najkrócej mówiąc, domeny zawierające w nazwie słowa kluczowe mają lepszą pozycję w wynikach wyszukiwania niż domeny z „tradycyjnymi” końcówkami. Google zrównało nowe końcówki zawierające słowa kluczowe z dotychczasowymi keywordami występującymi np. w rozwinięciu URL. Pokazuje to przykład, którym posłużyła się agencja Global Runner. Witryna 3CaratDiamonds.com miała niższą pozycję w wynikach wyszukiwania niż witryna z identyczną zawartością ale posiadającą adres nTLD – 3Carat.Diamonts. Witryna w nowym systemie miała także niższy współczynnik CPM, co w oczywisty sposób wpływa na większe oszczędności i większą efektywność działań reklamowych prowadzonych przez użytkowników programu Google AdWords. W tym miejscu watro podkreślić i przestrzec użytkowników przed kopiowaniem treści stron, za które Google nakłada kary.

Wnioski

Oczywiście, w oficjalnych komunikatach, firma z Mountain View zaprzecza, jakoby faworyzowała i łaskawiej traktowała domeny „nie–dotcomowe”, ponieważ mogłaby być oskarżona o zajmowanie pozycji monopolisty na rynku. Jednak nie ma wątpliwości, że najnowsze zadanie, które postawiło sobie Google, czyli „uporządkowanie światowych zasobów informacji, tak aby stały się powszechnie dostępne i użyteczne”, dzięki nowemu systemowi może być przeprowadzone w o wiele sprawniejszy sposób. A zwykli użytkownicy i kreatorzy witryn internetowych, przy tworzeniu nowych stron internetowych powinni wziąć pod uwagę sposób działania najnowszego algorytmu Google. To pozwoli na osiągnięcie lepszych wyników jeżeli chodzi o reklamę i lepszą widoczność witryn w wyszukiwarce.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.