O tym, jak Google walczył z oszustwami reklamowymi w 2015 roku…

mobiel ads

Raport Better Ads Report 2015 wydany przez Google, dotyczy tego, w jaki sposób firma walczyła z przestępstwami  obrębie reklam internetowych. 

25 lat oglądania

Problem w tzw. „złych” reklamach jest naprawdę duży i dotyczy nas wszystkich. Zabawa online nie jest już taka ciekawa, promowane są złe treści, towary i usługi, nie wspominając o złośliwych oprogramowaniach. Właśnie dlatego Google postanowił „wziąć sprawy w swoje ręce” i zacząć aktywnie walczyć z oszustwami w obrębki reklam internetowych. W raporcie możemy dowiedzieć się, że tylko w zeszłym roku firma wyłączyła 750 milionów reklam naruszających politykę Google. Oznacza to, że jeśli na oglądanie każdej z nich, poświęcilibyśmy tylko jedną sekundę, całość zajęłaby nam niemal 25 lat!

Zwalczając złe reklamy

Jedne reklam po prostu oszukują konsumentów. Inne z kolei, pomagają oszustom internetowym w przejmowaniu danych osobistych. Dzięki połączeniu wielu algorytmów i pracy ponad 1000 ludzi, Google przyznaje, że jest w stanie zwalczyć wszystkie szkodliwe reklamy. Niektóre z nich już udało się unicestwić. Zobaczcie jakie.

Fałszerstwa

Zamknięto ponad 10 000 stron internetowych oraz 18 000 kont za próbę sprzedaży podrabianych produktów, takich jak „designerskie” zegarki, torebki czy odzież.

Farmaceutyki

Ponad 12,5 miliona reklam zostało zablokowanych, gdyż nie spełniały odpowiednich warunków postawionych przez Google. Pojawiło się mnóstwo reklam leków, które nawet nie zostały dopuszczone do sprzedaży lub takich, które wprowadzały konsumenta w błąd, oferując tak samo skuteczne efekty leczenia, jak w przypadku leków na receptę.

Ciało

Reklamy produktów przyspieszających zgubienie nadmiernych kilogramów to temat rzeka. Największe oszustwo to oczywiście reklama suplementów, które po prost nie działały. Firma zamknęła ponad 30 000 stron, które oszukiwały w ten sposób klientów i naciągały je na niepotrzebne koszty.

Niechciane oprogramowanie 

Niechciane oprogramowanie może spowolnić urządzenie lub niespodziewanie zmienić stronę domową i utrudnić przywołanie takiej, jak wcześniej. Google zamknął ponad 10 000 stron oferujących niechciane oprogramowanie. Ponadto, firma zmniejszyła niechciane pobierania niemal o 99%.

Trick to click

Reklamy, wprowadzające użytkowników w błąd, wyglądające jak ostrzeżenia systemowe i zachęcające do interakcji, są, jak sam Google określił, „jednymi z najtrudniejszych do zwalczenia”. Firmie udało się jednak wyeliminować w ubiegłym roku ponad 17 milionów takich reklam.

Tworzenie lepszego doświadczenia

Co bardzo ciekawe, reklamy, które są w pełni zgodne z polityką Google, prawem oraz prawdą, bardzo często irytują użytkowników i przeszkadzają im w normalnym surfowaniu po sieci. Firma postanowiła więc wziąć się również za takie reklamy, a oto efekty ich działań:

Przypadkowe kliknięcia na urządzeniach mobilnych

Każdy z nas tego doświadczył. Oglądasz galerię zdjęć z rozdania Oscarów i nawet nie wiesz kiedy, reklama przekierowuje Cię na stronę, o której byś nawet nie pomyślał, aby ją odwiedzić. Nad zakończeniem tego coraz częściej pojawiającego się procesu pracuje właśnie Google. Firma opracowała technologię, określającą, kiedy kliknięcia na daną reklamę są przypadkowe, a kiedy nie. Zamiast wysyłać więc nas na stronę reklamodawcy, wspomniana technologia pozwoli nam pozostać tam, gdzie chcemy.

Złe strony i aplikacje

W 2015 roku, Google zatrzymał wyświetlanie ponad 25 000 reklam mobilnych, których deweloperzy nie przestrzegali polityki firmy. Jak wynika z raportu, ponad 2/3 naruszeń dotyczyło zbyt bliskiego ustawiania przy buttonach, powodując to przypadkoe kliknięcia użytkowników.

Wybiegając w przyszłość

Jak podaje Google, firma stale aktualizuje swoje zasady i technologie, które ustalamy tak naprawdę my, użytkownicy oraz nasze doświadczenia. 2016 rok, to dla Google rok planowania, aktualizowania swojej polityki, dalszego ograniczania złych reklam i dodania nowych zabezpieczeń przez złośliwymi oprogramowaniami oraz botami. Priorytetem dla firmy jest gra fair play, na ktorej skorzystają nie tylko reklamodawcy, ale również użytkownicy.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.