Przewijanie tekstu kontra podział na strony. Co wybrać?

fot. © ra2 studio - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © ra2 studio - bank zdjęć Fotolia.com

Jaka jest różnica dla użytkownika między czytaniem tekstu ciągłego, który trzeba przewijać, a tekstu podzielonego na strony? Co powinien wybrać twórca strony lub aplikacji?

Im większą popularność zyskują technologie mobilne, tym większym problemem staje się wyświetlanie i czytanie dłuższych tekstów. Nawet ekran komputera jest zbyt mały, aby wyświetlić całą stronę formatu A4, a co dopiero pięciocalowy ekran smartfona. Istnieją dwa sposoby pokazania tekstu na stronie internetowej lub w aplikacji mobilnej: podzielenie na strony wielkości ekranu lub wyświetlenie w całości z opcją przewijania. Czy jest między tymi metodami jakaś różnica dla użytkownika? Na którą warto się zdecydować?

Tekst przewijany jest najpopularniejszy

Większość twórców wybiera, najczęściej bez zastanowienia, tekst przewijany. Jest to domyślne ustawienie w platformach publikacyjnych. Nie wymaga też dodatkowej konfiguracji, jak chociażby dopasowywania się do konkretnego urządzenia. Czy podział na strony, popularnie zwany paginacją, ma jakąś przewagę nad przewijaniem, żeby opłacało się wykonywać tę dodatkową pracę?

Na Uniwersytecie w Karlstad przeprowadzono eksperyment mający na celu częściową odpowiedź na to pytanie. Jednej grupie osób dano do przeczytania tekst podzielony na strony, a drugiej tekst ciągły i badano jak wpływa to na zapamiętywanie treści oraz zmęczenie czytelnika. Jeśli chodzi o wpływ sposobu wyświetlania na pamięć, to nie zaobserwowano znaczącej różnicy. Obie grupy pamiętały mniej więcej tyle samo z przeczytanego tekstu. Zauważono natomiast, że grupa, która musiała przewijać ciągły tekst miała wolniejszy czas reakcji. Ich mózgi musiały więcej wysiłku włożyć w samą nawigację i czytanie stawało się przez to nieco bardziej męczące.

Paginacja ułatwia czytanie, ale…

Z tych badań wynika że tekst podzielony na strony jest wygodniejszy dla użytkownika, bo nawigacja wymaga mniej zachodu. Ale pamiętajmy, że jest tak tylko wtedy, jeśli nie skomplikujemy jej dodatkowo. Czyli jeśli będzie ona polegać np. na krótkim kliknięciu, po którym natychmiast pojawi się następna strona. „Natychmiast” to kluczowe słowo w tym przypadku. Jeśli czytający będzie musiał czekać dłużej niż milisekundy, to cały zysk z paginacji weźmie w łeb. A już zbrodnią jest wstawianie w tym miejscu dodatkowych reklam. Irytacja użytkownika może obrócić się zarówno przeciwko autorowi tekstu jak i reklamodawcy.

Jeśli tworzymy portal internetowy oparty na platformie publikacyjnej, to nie ma co się zastanawiać i możemy spokojnie skorzystać z domyślnej opcji, bo różnica nie jest wielka. Jeśli natomiast tworzymy serwis lub aplikację od zera, to warto rozważyć wprowadzenie paginacji dla wygody użytkownika. Należy jednak zwrócić szczególną uwagę na to, czy kolejne strony będą ładować się wystarczająco szybko.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.