Zakładamy gogle i przenosimy się w inny wymiar. Wywiad z osobą, która tego doświadczyła

www.youtube.com

www.youtube.com

Gogle, które zabiorą nas w wirtualną podróż. Będziemy mogli siedzieć na kanapie i wybierać nowy samochód, chodzić po starym pokoju i oglądać nowe mieszkanie, a lokowanie produktu nabierze nowego znaczenia. 
Okulary HTC Vive przenoszą nas do wirtualnego świata. Swoją premierę będą miały w kwietniu, konkretna data debiutu nie jest znana. Z tej okazji porozmawialiśmy o wirtualnej rzeczywistości z jednym z właścicieli firmy VR VISIO, gdzie powstają aplikacje do wirtualnej rzeczywistości na to urządzenie, jeszcze przed jego premierą.

Świat filmów science – fiction na dobre zadomowił się w naszym świecie?

Myślę, że jesteśmy już coraz bliżej świata pokazywanego przez Hollywood. Za sprawą najnowszych gogli przenosimy się do wirtualnej rzeczywistości w sposób, który nie był możliwy nigdy wcześniej. Dotychczas, dzięki okularom poprzednich generacji, można było jedynie się rozglądać w świecie wirtualnym. Od kwietnia natomiast wszystko się zmieni.

Czym gogle HTC Vive różnią się od swoich poprzedników?

Najnowsze okulary przenoszą nasze ciało do wirtualnego świata. Będziemy mogli chodzić po całym pomieszczeniu, a nasze ruchy rąk i pozycja w przestrzeni odwzorowywana jest bez opóźnień w wirtualnej rzeczywistości. Wcześniejsze generacje gogli wywoływały u niektórych osób chorobę lokomocyjną. Obecna technologia jest już pozbawiona tego problemu, dzięki czemu możemy w okularach spędzać bez problemów nawet kilak godzin.

Jakie zagrożenia niesie za sobą wirtualna rzeczywistość?

Z jednej strony powstanie nowych gogli jest fascynujące, a z drugiej nieco przerażające. Na pewno za jakiś czas powstaną aplikacje i gry, gdzie będziemy mogli stworzyć swoje awatary, czyli postacie wirtualne, które będą wyglądały tak jak sobie wymarzyliśmy. Dołączając do tego możliwość rozmowy z innymi osobami na żywo wychodzi nam niebiezpieczne mieszanka. W świecie wirtualnym będziemy mogli być kimś innym niż w rzeczywistości. Inny wygląd, inny głos, inne życie.

Jakie może mieć to konsekwencje?

Ciężko to sobie wyobrazić, ale jedno jest pewne, jesteśmy w przed dniu dużych zmian.

W wirtualnej rzeczywistości znajdzie się miejsce na marketing?

Myślę, że lokowanie produktu nabierze nowego znaczenia. W świecie stworzonym w komputerach mamy wpływ na wszystko – możemy dowolnie modyfikować obraz i dźwięk. W wirtualnej rzeczywistości, na jej wytworzonych przedmiotach lub pojazdach na pewno znajdzie się miejsce na ulokowanie reklamy.

Dla jakich dziedzin wirtualna rzeczywistość znajdzie zastosowanie?

Wydaje mi się, że gogle poza branżą gier komputerowych zrewolucjonizują także proces sprzedaży w wielu branżach, a zwłaszcza tam gdzie potrzebny jest kontakt z handlowcem, a sam produkt dopasowuje się do potrzeb klienta.

Możesz opisać to na przykładzie?

Przykładowo obecnie taki salon samochodowy to ogromna inwestycja w budynki, pomieszczenia, ich wystrój oraz setki tysięcy złotych w same samochody. Później dochodzą koszty czynszów, ogrzewania i sprzątania. Wszystko to są ogromne kwoty na początek i majątek na utrzymanie. Dzięki HTC Vive ta branża się zmieni. Tworzymy teraz ciekawą aplikację dla tej branży. Wyobraźmy sobie, że chcemy kupić auto, a jesteśmy zapracowani i nie mamy czasu na odwiedziny salonu. Dzwonimy do sprzedawcy, a ten nazajutrz przyjeżdża do nas do biura/domu z przenośnym komputerem i HTC Vive. Rozstawia w kilka minut statywy z sensorami ruchu, zakłada nam gogle, a sam trzyma w ręku tablet do zarządzania aplikacją.
fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

Co zobaczymy po założeniu gogli?

Przeniesiemy się do wirtualnego salonu gdzie widzimy, w okół siebie wszystkie modele aut. Wybieramy ten, który nam odpowiada. Możemy się nawet w okół niego przejść, chodząc tak naprawdę po własnym pokoju. Dodatkowo możemy na żywo konfigurować auto swoich marzeń. Będziemy mogli zmienić jego kolor, wybrać felgi, tapicerkę i inne elementy chodząc w okół i obserwując każdą zmianę.

I co dalej?

Po konfiguracji wymarzonego samochodu, dealer będzie mógł przyjechać do nas autem z centrali i zabrać nas na jazdę próbną. Dealerzy już nie będą musieli budować ogromnych salonów ani ich utrzymywać. Koszty sprzedaży spadną więc i auta będą tańsze dla nas – klientów.

Oprócz motoryzacji, gdzie jeszcze VR znajdzie zastosowanie?

Między innymi w branży deweloperskiej. Najczęściej jest tak, że deweloperzy by sprzedać mieszkania muszą wybudować całe osiedle, a na nich mieszkanie demo. Inwestycja w mieszkanie jest zawsze bardzo wysoka, a i tak nie trafi w gusta wszystkich klientów. Wirtualne mieszkanie demo jest dużo tańsze do wykonania niż jego realny odpowiednik. Dodatkowo możemy pokazać jego wnętrze w wielu wariantach wystroju. Dzięki HTC Vive i odpowiednio napisanej aplikacji będziemy będzie można klienta przenieść do wnętrz mieszkania, które jeszcze nie istnieje!

Czym jeszcze wirtualna rzeczywistość może nas zaskoczyć w niedalekiej przyszłości?

Myślę, że tym jak szybko się rozprzestrzeni. Obecnie się tego nie spodziewamy, ale czeka nas rewolucja i to na przestrzeni dziesięciu najbliższych lat. Smartfony opanowały świat w przeciągu kilkunastu lat, a teraz kolej na wirtualną rzeczywistość.

Ile trzeba zapłacić aby przenieść się w inną rzeczywistość?

Cena HTC Vive na dzień dzisiejszy w Polsce to około 4200 zł i nie liczyłbym na to, że spadnie w najbliższym czasie gdyż sprzedaje się znakomicie. W pierwszych minutach przedsprzedaży HTC przyjęło zamówienia na 15 tysięcy sztuk. Należy pamiętać, że do gogli potrzebny jest komputer z mocnym procesorem.

Zatem będzie to rozrywka tylko dla wybranych?

Niekoniecznie. Możliwe, że w miastach pojawią się miejsca na wzór cafejek internetowych, tyle tylko, że zamiast biurek z komputerami będą małe pokoje na godziny. Prawdopodobnie wynajęcie sprzętu na godzinę będzie kosztować około 100-150 zł. Pewnie będzie też możliwość użycia sprzętu na krócej.

Ile minut wystarczy, żeby zapomnieć o otaczającej rzeczywistości?

Wystarczy 6 minut by się dobrze pobawić i poczuć przyjemność przebywania w innym miejscu.

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.