Były zapowiedzi, czas na przejście do fazy realizacji. Facebook oficjalnie zapowiedział początek testów przycisku „Kup”, zgłaszając tym samem poważne aspiracje do zaistnienia na rynku e-commerce.

Już 3 lata temu Mark Zuckerberg przekonywał, że „kupowanie przez Facebooka to przyszłość”. Od tego czasu Facebook kilka razy zasygnalizował, że jest żywo zainteresowany rynkiem e-commerce. W szczególności warto wymienić testy przycisku „Chcę to”, a także usługę Facebook Gifts. Ta ostatnia została jednak w praktyce wycofana w sierpniu 2013 r., kiedy po testach okazało się, że 80% prezentów stanowiły kartki z życzeniami. W efekcie Facebook pozostawił przy życiu jedynie tę ostatnią funkcjonalność. Jeszcze wcześniej facebookowi gracze mogli „płacić” w grach „kredytami”.

Facebook pośrednikiem w transakcji

Teraz przyszedł czas na być może najpoważniejszy flirt Facebooka z e-commerce, który być może przerodzi się w trwały związaek. Serwis ogłosił, że rozpoczyna testowanie przycisku „Kup”, który firmy korzystające z Facebooka będą mogły umieszczać w postach i reklamach promujących produkty z ich oferty. Po kliknięciu w przycisk internauta będzie mógł zakupić produkt bez potrzeby opuszczania serwisu czy aplikacji (przycisk będzie dostępny zarówno w wersji desktopowej, jak i mobilnej). Cała transakcja ma być zatem prosta i szybka.

fot. Facebook
fot. Facebook

Jak wynika z oficjalnego komunikatu, Facebook ma pośredniczyć w całej transakcji, zapewniając bezpieczeństwo płatności. Dane karty kredytowej czy debetowej nie zostaną udostępnione innym podmiotom obecnym na Facebooku, a sam użytkownik zdecyduje, czy chce zachować informacje udostępnione przy okazji jednej transakcji na poczet przyszłych.

Rozpoczęta faza testowa ma oczywiście mocno ograniczony zasięg. Póki co obejmuje jedynie wybranych małych i średnich przedsiębiorców w Stanach Zjednoczonych. Ponadto na razie Facebook nie pobiera żadnej prowizji od partnerów, choć prawdopodobnie nie obędzie się bez niej w przypadku pełnego wprowadzenia nowej funkcjonalności.

E-commerce nęci nie tylko Facebooka

Dodajmy, że Facebook nie jest pierwszym serwisem, który zerka w stronę e-commerce. Kilka tygodni temu informowaliśmy, że partnerstwo z Amazonem ogłosił Twitter. Dzięki współpracy użytkownicy mikrobloga w Wielkiej Brytanii mogą kupować produkty za pośrednictwem odpowiednich hashtagów (#AmazonCart i #AmazonBasket). W tym przypadku przeprowadzenie transakcji wymaga jednak odwiedzin na stronach Amazon.

Czas pokaże, czy social shopping na trwałe zagości na Facebooku i czy z pełnym przekonaniem będziemy mogli mówić o początku ery „f-commerce”.


Promuj biznes na łamach MARKETINGLINK!

Zobacz możliwości reklamy w portalu