Podłogi interaktywne, część 2: podłogi zintegrowane

podłoga interaktywna - parkiet do tańca

fot. Studio Roosegaarde / flickr.com / CC BY 2-0

Przyglądamy się podłogom, które mają wszystko wewnątrz – podłogom zintegrowanym. I zobaczmy jak Volkswagen wykorzystał takie rozwiązanie w swojej kampanii.

W pierwszej części naszego przewodnika po podłogach interaktywnych pisaliśmy o instalacjach wykorzystujących projektory wideo, które obecnie są najpopularniejsze. W tym artykule ocenimy przydatność innego typu interaktywnych podłóg. To podłogi, które wszystkie elementy mają wewnątrz siebie. Zarówno czujniki jak i wyświetlacze.

Wbudowane czujniki

Aby podłoga była interaktywna musi przede wszystkim wyczuwać osobę, która z nią wchodzi w interakcję. Wyczuwać jej pojawienie się, położenie i ruch. W podłogach zintegrowanych jest to realizowane w różny sposób. Mogą to być proste rozwiązania, np. kafelki reagujące na nacisk, albo bardziej zaawansowane – przewody piezoelektryczne i niewielkie radary dopplerowskie. Możliwe jest też zastosowanie kamer i czujników optycznych, analogicznych jak w przypadku podłóg z projektorami. W przypadku podłóg zintegrowanych wszystkie te elementy są pod powierzchnią podłogi.

Czujniki nacisku

Szczególnie interesującą opcją, która jest możliwa tylko w tym typie podłóg interaktywnych, są czujniki nacisku. Dzięki ich zastosowaniu podłoga może zarejestrować nie tylko, w którym miejscu stanął użytkownik, ale również jaką częścią stopy i gdzie znajduje się jego środek ciężkości. A na podstawie tych danych wyznaczyć ułożenie całej sylwetki. Jak to działa można obejrzeć na krótkim filmiku.

Wady i zalety podłóg zintegrowanych

Dzięki temu, że wykrywanie użytkowników odbywa się od spodu, w podłogach zintegrowanych nie ma problemu z zasłanianiem jednego użytkownika przez innego. W przypadku detekcji z góry, a zwłaszcza z boku, takie zasłonięcie jest dość częste. Przy detekcji z dołu może się to zdarzyć tylko, jeśli jedna osoba nadepnie drugiej na stopę.

Podstawową wadą takich instalacji jest natomiast to, że zazwyczaj wymagają głębokiej ingerencji wewnątrz podłogi. W zależności od konstrukcji może to być od kilku centymetrów nawet do kilku metrów w głąb, czyli w ekstremalnym przypadku wymaga to dostępu do pomieszczenia poniżej. Najbardziej płaskie konstrukcje mogą oczywiście zostać położone na wierzchu istniejącej podłogi, ale wówczas wyraźnie wystają, co nieco psuje końcowy efekt.

Muzyczne schody

Na koniec praktyczny przykład kreatywnego wykorzystania zintegrowanej podłogi interaktywnej. W tym przypadku użyto najprostszej technologii – kafelków z czujnikiem nacisku. A zamiast wyświetlacza – głośniki. W efekcie w ramach kampanii Volkswagena „The Fun Theory” zwykłe schody zamieniły się w klawiaturę.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.