Jak prowadzić „marketing instant” na Snapchacie?

fot. © macrovector - bank zdjęć Fotolia.com

fot. © macrovector - bank zdjęć Fotolia.com

Dziesięć sekund. Tyle maksymalnie ma użytkownik Snapchata, aby zapoznać się z wiadomością. Potem – w teorii – znika ona bezpowrotnie. To tylko jedno z wyzwań stojących przed marketingowcami firm, które coraz chętniej wykorzystują to medium do promocji.

Według danych zaprezentowanych przez comscore.com, ta aplikacja społecznościowa jest obecnie jedną z najpopularniejszych wśród użytkowników smartphone’ów w USA. Wyprzedza ją jedynie Facebook i Instagram. Dziennie za jej pomocą przesyłanych jest ponad 350 milionów zdjęć.

Chociaż sama aplikacja nie daje marketerom żadnych dedykowanych narzędzi, nie oznacza to, że nie może zostać wykorzystana do promocji marki. Snapchat coraz śmielej i z dużymi sukcesami jest właśnie w taki sposób stosowany.

Promocje, rabaty, akcje

cooperative-snapCatch me! – Takim roboczym tytułem można by określić główny sposób wykorzystania Snapchata. Wydawać by się mogło, że tak krótki czas „życia” wiadomości nie niesie za sobą żadnego potencjału reklamowego. Użyto go jednak do stworzenia krótko trwających ofert. Za przykład może posłużyć brytyjski Co-Operative, który wykorzystał Snapchat do promocji laptopów. Firma rozsyłała kupon rabatowy. Odbiorcy mieli jedynie kilka sekund na zapamiętanie go, a więc de facto, na podjęcie decyzji o zakupie.

Sieć barów z mrożonymi jogurtami (działająca w Nowym Jorku) zachęcała do wysyłania poprzez Snapchata zdjęć w zamian za kupon rabatowy. Miało ono przedstawiać autora podczas jedzenia jogurtu. W zamian za to dostawał on do wykorzystania kupon rabatowy na ten produkt. Haczyk polegał na tym, że od otrzymania kodu do jego zeskanowania w kasie nie mogło minąć więcej niż 10 sekund.

Przy pomocy Snapchata brazylijska organizacja OndAzul, zajmująca się ochroną środowiska przeprowadziła, akcję mającą uświadomić tempo niszczenia Amazonii. Polegała ona na wyświetlaniu zdjęć obszarów leśnych i morskich, które z każdą sekundą trwania wiadomości traciły na powierzchni. Celem kampanii było pokazanie, że w taki krótkim czasie jak „życie” snapa, zniszczeniu ulegają duże obszary Amazonii.

Nowe możliwości Snapchata

fot. http://www.businessinsider.com/taco-bell-sends-burrito-snapchat-to-fans-2013-5

fot. http://www.businessinsider.com/taco-bell-sends-burrito-snapchat-to-fans-2013-5

Ta aplikacja nie umożliwia tylko i wyłącznie wysyłanie zdjęć. 1 maja 2014 wprowadzono między innymi klasyczny czat, którego do tej pory brakowało. Otworzyło to nowe możliwości, bo Snapchat dzięki temu daje szansę tworzenia i rozsyłania spersonalizowanego contentu  w postaci tekstu. W bardziej więc bezpośredni sposób dotrzeć można do potencjalnych klientów.

Ciekawym i wartym zainteresowania przykładem wykorzystania tej aplikacji jest casus Taco Bell. Firma zaczęła od zareklamowania swojego profilu na innych „społecznościówkach”. To właśnie przez Snapchat miano przekazywać „tajne” informacje. Okazały się one nowymi propozycjami do menu. Firma rozsyła też informacje o promocjach, a także śmieszne grafiki w których główną rolę grają je produkty. To również Taco Bell jako jedna z pierwszych firm wykorzystała nową możliwość aplikacji jaką jest Snapchat Stories (możliwość układania kilku zdjęć w krótkie filmy).

A w Polsce…

Tak naprawdę przeprowadzono do tej pory jedną głośną akcję. Dotyczyła ona marki odzieżowej H&M. Odpowiedzialną za nią była agencja reklamowa Lubię to!. Przy użyciu tej aplikacji przeprowadzono grę miejską w Krakowie i Warszawie. W czasie jej trwania, właśnie w sklepach H&M, można było zdobyć bilety na imprezę z muzyką klubową – Boiler Room.

Marketingowe wykorzystanie tej aplikacji w Polsce wydaje się być na razie nieodkrytym, aczkolwiek interesującym, obszarem. Co prawda liczba użytkowników Snapchata w naszym kraju na razie „nie powala”, ale ten kanał społecznościowej aktywności wydaje się być warty zainteresowania.


Bądź na bieżąco!
Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.